Nawyki „zamówieniowca”

salePsychologowie twierdzą, że do zmiany nawyku potrzeba minimum trzech tygodni świadomej pracy nad nią. Nie wiem czy ten czas jest rzeczywiście wystarczający, ale wiem na pewno, że kłopotliwych nawyków warto pozbywać się za wszelką cenę.

Dlaczego piszę o tym na blogu PPP? Niedawno jeden z moich klientów wspomniał mi w trakcie rozmowy, że natknął się swego czasu na dokumentację postępowania prowadzonego na podstawie ustawy o koncesjach w którym podstawowym kryterium oceny ofert był (uwaga!) koszt wykonania robót budowlanych.

Chętnie porozmawiałbym z autorem tego pomysłu, ponieważ we wspomnianej sprawie ja jego zasadności absolutnie nie widzę. Sądzę, że do głosu doszedł zwyczajnie klasyczny nawyk „zamówieniowca” – czyli ocena oferty niemal wyłącznie przez pryzmat ceny. Tymczasem idea modelu koncesji – o czym kilkakrotnie pisałem – jest zupełnie inna niż w przypadku udzielania zwykłych zamówień. I nie wspominam o tym wyłącznie w ramach poparcia dla kryteriów pozacenowych (co regularnie czyni Urząd Zamówień Publicznych). Chodzi tu raczej o zwykłą logikę… 🙂

Opublikowano Koncesje | Otagowano , | Dodaj komentarz

„Ryzykowna” historia

riskNiepewność co do wpływu umów o PPP na zadłużenie podmiotów publicznych to zdecydowanie jedna z najistotniejszych przeszkód w rozwoju rynku PPP.

Niedawna nowelizacja ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (art. 18a ust. 2) uprawnia Ministra Gospodarki (w porozumieniu z Ministrem Finansów i po zaopiniowaniu przez Prezesa GUS) do wydania rozporządzenia szczegółowo określającego zasady klasyfikacji i szacowania ryzyk związanych z projektem. Póki co, akt taki nie został wydany, ale znajduje się w toku ustaleń międzyresortowych. Zupełnie nie rozumiem niecierpliwości z jaką uczestnicy rynku PPP oczekują na ten akt prawny. Czy rzeczywiście rozporządzenie rozwiąże wspólny dla wszystkich problem? Nie wydaje mi się.

Mam wrażenie, że historia związana z klasyfikacją ryzyk zatacza powoli koło. A podobno historia magistra vitae est. Już raz podobne rozporządzenie obowiązywało. Wszyscy wiemy z jakim skutkiem. Jeśli masz ochotę zapoznać się z jego wartością użytkową – zapraszam tu.

PS: Ciekaw jestem jakie jest Twoje zdanie na ten temat🙂

Opublikowano PPP | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Święta, święta!

christmasJuż za kilka godzin rozpoczniemy świętowanie Bożego Narodzenia. Z tej okazji chciałbym złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia zdrowych i spokojnych Świąt – pełnych radości i wyjątkowych chwil w gronie najbliższych.

Niezmiernie się cieszę, że co rok mogę życzyć wszystkiego co najlepsze coraz większej liczbie czytelników. I jednocześnie dziękuję Wam za komentarze i każdą formę kontaktu. Ostatnio na blogu niezbyt wiele się działo, ale nie oznacza to, że próżnowałem. Liczę, że dzięki temu lista zawartych umów PPP wydłuży się o niezwykle ciekawe i unikatowe przedsięwzięcie z sektora turystyki:) A większa regularność wpisów to jedno z moich zawodowych postanowień noworocznych.

Ostatni czas obfitował w mojej kancelarii w sporą ilość obowiązków. Zasłużyliśmy wszyscy na odpoczynek, dlatego ten wpis będzie raczej ostatnim przed Sylwestrem.  Tym samym, korzystając z okazji – życzę Wam w nadchodzącym roku wszelkiej pomyślności, satysfakcji i odwagi w realizacji nawet najśmielszych zamierzeń. Mam nadzieję, że zobaczymy się już wkrótce:)

Opublikowano Inne | Otagowano | Dodaj komentarz

Czy PPP jest tylko dla „dużych graczy”?

graPomimo systematycznie rosnącej liczby umów partnerstwa publiczno-prywatnego i koncesji, szeroko rozumiana formuła PPP wciąż postrzegana jest jako rozwiązanie dostępne wyłącznie dla silnych podmiotów realizujących wielomilionowe inwestycje. Tymczasem praktyka pokazuje coś zupełnie innego. Partnerstwo sprawdza się doskonale w każdych warunkach – niezależnie od tego czy wartość przedsięwzięcia to 90 mln czy 900 000 zł. Jeśli jesteś włodarzem niewielkiej gminy i sądzisz, że PPP nie jest dla Ciebie, zerknij na poniższe przykłady:

Umowy PPP zawarte przez niewielkie gminy:

  • Kiszkowo – gospodarka wod-kan,
  • Jaworzno – poradnia nefrologiczna i stacja dializ,
  • Krapkowice – przedszkole i żłobek,
  • Radzionków – termomodernizacja,
  • Ustka – zbiorowy transport w gminie,
  • Kamienna Góra – zarządzanie podziemną trasą turystyczną,
  • Oława – budowa obiektu użyteczności publicznej.

Lista przykładowych gmin, które wszczęły postępowania PPP:

  • Brzozów,
  • Brzeg,
  • Dobiegniew,
  • Kraśnik,
  • Książki,
  • Łomża,
  • Michałowice,
  • Niepołomice,
  • Krapkowice
  • Nowa Sól,
  • Muszyna,
  • Przeworsk,
  • Rozwarzyn,
  • Ścięgna-Kostrzyce, itd.

Czy wciąż masz wątpliwości, że PPP to rozwiązanie dla każdego?

Opublikowano Inne | Otagowano , | Dodaj komentarz

PPP w termomodernizacji

Jeśli śledzisz uważnie rynek PPP, na pewno zwróciłeś uwagę, że rosnącą popularnością cieszy się w Polsce partnerstwo publiczno-prywatne w zakresie działań termomodernizacyjnych. Pomimo tego, że liczba umów PPP w tym sektorze jest wciąż niezbyt wielka, duża liczba jednostek samorządu terytorialnego przygotowuje podobne projekty dotyczące własnych obiektów użyteczności publicznej. Wydaje się, że wiele z nich zakończy się sukcesem z uwagi na to, że przedsięwzięcia tego rodzaju opierają się na stosunkowo prostych zasadach i nie są trudne do wdrożenia. Poza tym, mają masę zalet.

Głównym powodem popularności PPP w sferze termomodernizacji budynków jest sposób finansowania tych przedsięwzięć. Istotna część wynagrodzenia partnera prywatnego pochodzi bowiem z oszczędności, jakie wygenerowane zostaną wskutek podjętych przez niego działań termomodernizacyjnych. Podmiot publiczny nie musi zatem uprzednio zabezpieczać kwot potrzebnych na wynagrodzenie inwestora, lecz uzyskuje je automatycznie dzięki osiągniętym oszczędnościom. Jeśli zadeklarowana przez partnera oszczędność nie zostanie osiągnięta, inwestor dopłaca do gminnej kasy brakującą różnicę, a często liczyć się musi także z obowiązkiem zapłaty kar umownych.

Mechanizm ten przypomina znaną bardzo dobrze formułę ESCO. Główna różnica w stosunku do PPP polega jednak na obowiązku utrzymania przez partnera prywatnego obiektów w zakresie wykonanych prac termomodernizacyjnych i większym zakresie odpowiedzialności partnera.

Dodatkowym czynnikiem wspierającym rozwój PPP w zakresie termomodernizacji jest możliwość pozyskania przez sektor publiczny bezzwrotnego dofinansowania z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach tzw. System Zielonych Inwestycji (GIS).

W praktyce, sfinansowanie termomodernizacji w formule PPP wyłącznie z uzyskanych w toku obowiązywania umowy oszczędności wymaga długiego okresu obowiązywania kontraktu z partnerem prywatnym. By pogodzić interesy inwestorów i podmiotów publicznych konieczne jest często dodatkowe zaangażowanie finansowe ze strony sektora publicznego skracające okres niezbędny na osiągnięcie zwrotu z inwestycji.

Całkiem niedawno miałem okazję pracować przy termomodernizacyjnym projekcie PPP w jednej z gmin. Porównując to doświadczenie do innego rodzaju przedsięwzięć, myślę, że efektywność energetyczna to jeden z „najwdzięczniejszych” tematów dla formuły PPP. Co ciekawe, możliwy do zaadaptowania w różnych wariantach – np. w ramach modernizacji zbyt drogiego i przestarzałego miejskiego oświetlenia.

Opublikowano Inne, PPP | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Blog PPP partnerem Serwisu Samorządowego

samorzad_lex_RGB_CSDziś chciałbym zaprosić Cię do lektury Serwisu Samorządowego wydawnictwa Wolters Kluwer z którym właśnie rozpocząłem współpracę. Obok bloga, będę dzielił się swoim doświadczeniem w PPP także na jego łamach publikując co jakiś czas teksty o partnerstwie publiczno-prywatnym.

Jeśli jest kwestia dotycząca PPP o której chciałbyś przeczytać, czekam na Twoją wiadomość.

 

Opublikowano Inne | Otagowano | 1 komentarz

Pamiętaj, by poprawnie oszacować wartość przedsięwzięcia PPP

thinkerOd nowelizacji prawa zamówień publicznych z lutego 2013 r. mija już oczywiście trochę czasu, ale nowe regulacje wciąż są przedmiotem wielu dyskusji (nie tylko z uwagi na „sezon ogórkowy” w polityce i prawodawstwie). Implementacja do      PZP kolejnych przepisów dyrektywy dotknęła tym razem bardzo ciekawego tematu. Chodzi o określanie szacunkowej wartości zamówienia i wprowadzenie właściwych wyłącznie dla „zamówieniowców” definicji robót budowlanych i obiektu budowlanego. Choć jakiś praktyczny sens nowelizacji na pewno dostrzegam, to chyba nigdy nie wyzbędę się uczucia abstrakcji towarzyszącemu wdzięcznym przypadkom w których roboty budowlane (wg prawa budowlanego) są według PZP na etapie procedury dostawami lub usługami, by w finalnym kształcie umowy przybrać jeszcze innych charakter.

Dla mnie opisana sytuacja to prawniczy surrealizm, ale co zrobić – trzeba się w niej odnaleźć, bo skutki mogą być bolesne. Wadliwie kwalifikując, a następnie szacując (progi unijne!) wartość Twojego zamówienia narażasz się choćby na ryzyko publikacji ogłoszenia w niewłaściwym miejscu i konieczność unieważnienia postępowania.

Zauważyłeś, że do tej pory nie wspomniałem o PPP? Celowo, bo już to, o czym mowa powyżej może powodować pewien strach. Pomyśl teraz jak bardzo skomplikować może wskazane reguły fakt, że przedsięwzięcia PPP to projekty wielowątkowe często zawierające w swoim zakresie i roboty i dostawy i usługi. Połączmy to z nowymi, trudniejszymi zasadami definiowania i szacowania przedmiotu zamówienia i mamy naprawdę niezły chaos do uporządkowania 🙂

Zawsze pisałem, że najważniejsze w postępowaniu o wybór partnera prywatnego są negocjacje i zdania nie zmieniam. Ale pamiętaj – staranne przygotowanie procedury to konieczny warunek jej dobrego przeprowadzenia.

Opublikowano PPP, Zamówienia publiczne | Otagowano , | Dodaj komentarz

Hybrydowe PPP czyli partner prywatny z bonusem

1190093_gold_euroWiele osób związanych na co dzień zawodowo z sektorem publicznym podkreśla, że wszystkie atuty partnerstwa publiczno-prywatnego dostrzeżone zostaną dopiero wówczas, gdy trudniej niż dziś pozyskać będzie fundusze europejskie. Całkiem możliwe. Zastanawiam się jednak czy „kariera” PPP w świadomości polskich urzędników musi czekać aż tak długo. Jeśli rozejrzymy się wokół, z powodzeniem można dojść do wniosku, że PPP i fundusze zewnętrzne nie są wcale rozwiązaniami wzajemnie się wykluczającymi. Co więcej, zazwyczaj mogą sobie bardzo wydatnie pomagać tworząc tzw. przedsięwzięcia hybrydowe. Choć „hybryda” mało kiedy kojarzy się dobrze, to w tym wypadku jednak powinna:)

Świetnym przykładem projektów PPP wspieranych z funduszy europejskich są 4 pilotażowe przedsięwzięcia krajowe związane z gospodarką odpadami (w kwietniu podpisano pierwszą taką umowę dotyczącą systemu gospodarki odpadami dla miasta Poznania). Musisz jednak wiedzieć, że skorzystanie z modelu hybrydowego PPP wcale nie musi dotyczyć wielomilionowych inwestycji o dużej skali. Przykład? Termomodernizacja. Na początku 2013 r. niewielka podwarszawska gmina Karczew zawarła umowę PPP na kompleksową termomodernizację budynków użyteczności publicznej przy wsparciu ze środków GIS (system zielonych inwestycji zarządzany przez Narodowy Fundusz Środowiska i Gospodarki Wodnej). Miałem przyjemność pracować przy tym projekcie i myślę, że pozornie skomplikowany proces włączenia dofinansowania GIS do modelu organizacyjnego projektu okazał się być jednym z głównych czynników decydujących o jego sukcesie.

Inny przykład? JESSICA – instrument wspierający rozwój przestrzeni miejskiej dający naprawdę ogromne możliwości. Już niedługo przy jego wsparciu oraz wspólnych staraniach miasta i partnera prywatnego powstanie nowoczesny dworzec kolejowy w Sopocie.

Takich inwestycji będzie coraz więcej. Dlatego planując PPP, rozważ czy nie istnieje szansa pozyskania dodatkowego źródła finansowania mogącego ułatwić i przyspieszyć realizację Twojego przedsięwzięcia.

Opublikowano Inne, PPP | Otagowano , , | Dodaj komentarz

O szkoleniu, zamówieniach i nowelizacji

negocjacjeOstatnie zmiany w prawie zamówień publicznych wprowadziły niemały zamęt wśród praktyków i nie można się temu dziwić. Implementacja części przepisów dyrektywy oraz nowe rozporządzenie ws. dokumentów, których zamawiający mogą żądać od wykonawców powodują w praktycznym stosowaniu wiele trudności.

Choć sam prowadzę szkolenia z zamówień publicznych, to w pewnych okolicznościach biorę w nich udział także w roli uczestnika. Dlaczego? Bo to doskonała okazja do spotkania i rozmowy z innymi praktykami, poznania ich spojrzenia na pewne tematy, wymianę spostrzeżeń i doświadczeń. Cenię sobie takie spotkania zwłaszcza wówczas, gdy w mojej specjalizacji pojawia się coś nowego, szeroko dyskutowanego przez wszystkich. Tym razem mój wybór padł na dwudniowe warsztaty z przygotowania przetargu na roboty budowlane organizowane przez firmę APEXnet. Biorąc pod uwagę moje oczekiwania, był to strzał w dziesiątkę. Z doświadczenia wiem, że często dłuższe szkolenia przeładowane są wiedzą teoretyczną. Tym razem tak nie było. Praktyka, pytania, wątpliwości, dyskusje, interpretacje. Jak formułować warunki udziału w przetargu, by zadbać o interes zamawiającego i rzetelność wykonawcy? Jak sprawdzać doświadczenie? Co z kontrowersyjnym tematem powoływania się na zasoby podmiotu trzeciego? Tematyka grupy kapitałowej? Czyli wszystko to, co powoduje problemy – bez zbędnej otoczki.

Mnie osobiście najbardziej interesowały nowe zasady kwalifikacji wykonawców do uczestnictwa w nieprzetargowych trybach postępowania, a więc codzienność w procedurach wyboru partnera prywatnego. Możliwość wymiany poglądów na ten temat po nowelizacji na pewno dużo mi dała, dzięki czemu dostrzegam jeszcze więcej ciekawych niuansów tej problematyki. Jeśli więc szukasz sposobu na zdobycie praktycznej wiedzy, na pewno nie zawiedziesz się na szkoleniu w którym sam wziąłem udział.

Przy okazji – po raz kolejny przekonałem się, że w prawie zamówień publicznych nic nie jest do końca jasne. Jeśli myślisz, że jest, to znaczy, że zwyczajnie znasz tę ustawę zbyt powierzchownie 🙂

Tematy zamówieniowe pojawiają się na moim blogu nie tak często, ale wątpliwości związane z kwalifikowanie wykonawców do dialogu konkurencyjnego w świetle nowych przepisów zasługują na osobny wpis, który pojawi się wkrótce.

Opublikowano Inne | Dodaj komentarz

O stadionach piłkarskich w PPP

Sobotnie emocje finału Ligi Mistrzów już za nami. W boju o najcenniejsze trofeum klubowe w piłce kopanej zmierzyły się po raz pierwszy w historii dwa kluby niemieckie. Patrząc na obecną potęgę Bundesligi nie sposób nie zauważyć, że obok wysokiego poziomu piłkarskiego wizytówką Niemców są nowoczesne, wypełnione tydzień w tydzień po brzegi stadiony.

Futbolem interesuję się nadmiernie od kilkunastu lat i dobrze pamiętam jak jeszcze kilka sezonów temu Bundesliga dobijała się do światowej czołówki zarówno piłkarsko, jak i organizacyjnie. Czemu piszę o tym na blogu PPP? Skłania mnie do tego kolejne fiasko, jakie poniósł Widzew Łódź oraz  samo miasto w staraniach o budowę stadionu w partnerstwie publiczno-prywatnym. Przygotowywane corocznie raporty o rozwoju PPP w Polsce wskazują, że infrastruktura sportowo-rekreacyjna pojawia się w największej liczbie wszczynanych postępowań. Przykład Łodzi pokazuje jednak, że stadiony to nieco inna bajka. Dlaczego? Moim zdaniem, problem tkwi w podejściu prezentowanym przez stronę publiczną. Nie jest tajemnicą, że omawiany projekt upadł, gdyż inwestorzy uznali oczekiwania miasta za nierealne. Nie należy się temu dziwić. Nawet bez szczegółowego biznesplanu ciężko wierzyć, że w Łodzi powstanie stadion w modelu koncesji na roboty budowlane, zaś inwestor wynagradzany będzie poprzez czerpanie pożytków ze wzniesionej infrastruktury.

Jak to jest na zachodzie, np. we wspomnianych Niemczech? W Europie zrozumiano już dawno, że sport to intratny biznes, a podejście to manifestuje się w każdym aspekcie – także w kwestii infrastruktury sportowej. Dzisiejsze stadiony to nie tylko areny piłkarskich widowisk, ale jednocześnie, centra handlowe, biznesowe, z miejscami na konferencje, z biurami, etc. – a więc z elementami czyniącymi wpływ z biletów meczowych jedynie ubocznym dochodem z działalności stadionu. Przykłady można mnożyć, najlepszym wydaje się choćby monachijski Allianz Arena. Co więcej, prawidłowość tego modelu dostrzegli także Włosi, którzy m. in. poprzez skandaliczne braki w infrastrukturze stracili miano najciekawszej ligi piłkarskiej Europy. Dziś błędy te rozumieją i starają się inwestować we własne areny. Za przykładem Juventusu Turyn grającego od 2 lat na własnym, wielofunkcyjnym i nowoczesnym obiekcie idą kolejne kluby. W ciągu 3 lat powstać mają stadiony dla Udinese Calcio i AS Romy.

Czy w Polsce może być podobnie? Szczerze wątpię. Z całym szacunkiem dla polskiej Ekstraklasy, ale niedofinansowanie klubów i poziom polskiej piłki nie stwarza wystarczająco dużych możliwości jej komercyjnego wykorzystania. Dodatkowo, inwestycje w stadiony na EURO 2012 w dużym stopniu zaspokoiły zapotrzebowanie na krajowe nowoczesne areny sportowe stwarzające możliwość ich wykorzystania na różne sposoby. Jak dużo pojemnych i wielofunkcyjnych stadionów jeszcze w Polsce potrzeba? Myślę, że niewielu. I wydaje mi się, że Łódź właśnie tego nie zrozumiała. Planowany stadion nie miał wystarczającego potencjału dla wykorzystania komercyjnego. Nie znalazł się więc partner gotowy (i potrafiący) zarabiać na jego funkcjonowaniu.

Czy to znaczy, że PPP i stadiony nie mogą w Polsce iść w parze? Absolutnie nie. Moim zdaniem, konieczne jest jednak większe zaangażowanie strony publicznej i zmiana modelu partnerstwa w kierunku „opłaty za dostępność” (Partner buduje i utrzymuje stadion, zaś wynagradzany jest w formie zapłaty ze strony podmiotu publicznego, wspomagając się uboczną działalnością komercyjną, np. wynajmem obiektu na różnego rodzaju wydarzenia). Czy samorządy stać będzie na takie rozwiązania? Czas pokaże.

Opublikowano Inne, PPP | Otagowano , | 1 komentarz